Subiektywnie o książce,  Życie

Oczekiwanie, czyli dobre kryminały do przeczytania :)

Zamówiłam sobie książki, oczywiście wykorzystując promocję 3 w cenie 2.

Jestem niereformowalna, jeśli chodzi o zakupy książek. Ostatnio wybieram kryminały. Nie potrafię im się oprzeć, szczególnie, gdy mam do przeczytania ostatnią książkę z serii 🙂

Jason Matthews

zaintrygował mnie i wciągnął w swój świat szpiegów, miłości do kraju wymieszanej z nienawiścią, patriotyzmu i zwątpienia. Są to zdecydowanie bardzo dobre kryminały 🙂

Czerwona Jaskółka

wciągnęła mnie w swój świat. Autor ma zdolności wprowadzania w mrok szpiegowskich akcji, czuć, że zna ten klimat od wewnątrz. Ciarki przechodziły, wściekałam się na wszechobecną mizoginię, którą tępię, kiedy tylko mogę. Nie jestem jakąś zwariowaną feministką, lubię docenianie kobiet i wiem, że pewnych rzeczy nie zrobimy lepiej od mężczyzn, ale wszystko ma swoje granice. Nieprzekraczalne i niedopuszczalne. Znowu zjechałam z tematu, ale to, co przeszła Dominika, momentami przekracza wszystko.

Możliwe, że gdyby nie to, nie osiągnęłaby tyle. Nie przekroczyłaby granic. Nie wiem. Czyta się dobrze, ciężko odłożyć książkę. Ciekawie wplecione w fabułę są przepisy przeróżnych dań. Momentami miałam ochotę wypróbować, szczególnie, że często były to nieznane mi smaki

Chcemy więcej, poruszając się ulicami Moskwy, niepewni następnej godziny, bez norm znanych w zachodniej Europie. Służby Rosji metody mają znacznie surowsze, w najdelikatniejszych słowach ujmując. Zimno, śledztwo, zdrada, niepewność. Z niecierpliwością czekałam na drugą część.

Pałac Zdrady

zaspokoił moje oczekiwania po przeczytaniu pierwszej części. Na stronach pod niebieską okładką czekał na mnie oczekiwany zestaw emocji, nerwów i drastycznych zdarzeń. Dominika mierzy się z kolejnymi zdarzeniami, osiąga wyższe pułapy, awansuje. Jej zdolności pomagają jej w ocenie sytuacji. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, chcę tylko zachęcić do przeczytania naprawdę dobrej książki. A nawet całej trylogii. Czekam na Kandydata Kremla 🙂

Zamówienie złożone, powinno przyjść do końca tygodnia. Cieszę się, że będę mogła oderwać się od naszej chorej, koronawirusowej rzeczywistości. Podobnie w świat Rosji wciągało mnie Metro, ale tam klimat był inny- ludzie po armagedonie zostali spędzeni do metra, wręcz przeżyli tylko ci, którzy w metrze byli. Trochę przypomina to naszą dzisiejszą sytuację- jesteśmy uziemieni w swoich domach. Nie wiemy, jak duże zło czeka na nasz na zewnątrz. Jesteśmy zdani na władze i ich decyzje, sami nie pokonamy wirusa. Przynajmniej tak to wygląda.

Smutne, prawdziwe, mam nadzieję, że to szybko się skończy. Nie mogę się doczekać, żeby przytulić się z rodziną, przyjaciółmi. Smutny ten czas, dziwny, dla nas nienormalny. Maska mnie już wnerwia, ręce pękają od środków odkażających. Mam dość strachu, że dotknięcie klamki może mnie lub bliskich kosztować zdrowie lub życie 🙁

W uszach mam Darię Zawiałow, bardzo mi pasuje. Dziewczyna porusza odpowiednie nuty w mojej duszy. Mogę Jej słuchać niezmiennie. Gust muzyczny przypomina mi Korę. Zresztą świetnie Korę śpiewa. Miałam przyjemność słyszeć na koncercie.

Dziewczyna jest rewelacyjna.A połączenie z Quebonafide i Bubble Tea wywołuje u mnie uśmiech. Nie mogę przestać słuchać 🙂 Quebo, Kuba jest ze swoim smutkiem trafieniem w moją mroczną stronę. Mam w swej historii parę smutnych miejsc, które On ubiera w muzykę.

Niesamowity. Kuba potrafi zaskoczyć. Mam nadzieję, że nowy wygląd to tylko chęć, a nie wewnętrzny smutek graniczący z niechęcią do życia. Chcę słuchać go jak najdłużej.

Cobain niech tylko inspiruje tekstem, nie (nie)życiem. Jego światłem jest Natalia, której słodycz równoważy jego smutek, tak w mojej opinii 🙂 mam nadzieję, że nikt tu się nie obrazi. „Przecież życie piękne jest jak Wrocław…”

Czekam na więcej. W muzyce i w książce. Chcę nowego. Nieznanego.

Dobrego. Zrozumiałego albo i nie.

Wszystkiego dobrego, do następnego przeczytania,

Anka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: