Subiektywnie o książce,  Życie

Jeszcze będzie normalnie…?

Ciekawe, co to dla nas znaczy…W obliczu dręczącego ludzkość wirusa, ciężko stwierdzić, czym będzie nasza przyszła normalność. Czy nasza rzeczywistość będzie taka sama, jak wcześniej? Według mnie, nie. Większość z nas wyjdzie z tego kryzysu biedniejsza, nie oszukujmy się, że będzie inaczej. Będziemy analizować własne finanse, na co możemy sobie pozwolić, a z czego rezygnujemy.

Wydaje mi się, że coronavirus pozostawi nam jeszcze, jak czkawkę, późniejsze problemy gospodarcze. Ile z nas zdecyduje się na wyjście do kosmetyczki/ fryzjera, gdy w portfelu znacznie mniej? Ile z nas zrezygnuje z karnetu do klubu fitness? Obawiam się, że trochę tego będzie, choć wolałabym nie mieć racji.

Dobrą lekturą, w tematyce gromadzenia oszczędności, jest „Finansowy Ninja” , fantastycznego Michała Szafrańskiego. Człowiek, który wyprowadził wielu z problemów finansowych. Dzięki niemu wyprostowałam wiele ze swoich spraw, wynegocjowałam wiele rzeczy w banku. Jestem bardziej świadoma, bardziej kontroluję swoje finanse. Oczywiście, wiele jeszcze mogę sobie zarzucić, najbardziej sama siebie denerwuję brakiem systematyczności w prowadzeniu budżetu. Wszystko przede mną, będę nad tym pracować. Należy nieustannie analizować własne finanse, jest to absolutnie konieczne. Nie tylko w dobie coronavirusa.

Jedna z ważniejszych prawd:

Sami sobie rzucamy kłody pod nogi. Żyjemy na kredyt, kupując rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebujemy. Spłacamy kwoty minimalne w kartach kredytowych, pozostawiając spłatę całości na wieczne nigdy. Polecam lekturę, pozycja obowiązkowa. Świetne porady i informacje Michał umieszcza na swojej stronie: jakoszczedzacpieniadze.pl

Druga moja lektura, wzbudzająca moje wyrzuty sumienia, to „Na marne” Marty Sapały. Podczas lektury, miałam straszne wyrzuty sumienia. Że za dużo i spontanicznie kupuję. Że nie potrafię skutecznie zaplanować posiłków. Staram się samą siebie tłumaczyć, że mam kompostownik, że trudno przy takich zmanierowanych dzieciakach 😀 zrobić jeden obiad… Nic mnie jednak nie usprawiedliwia. Wyrzucam za dużo jedzenia. Jeśli chcemy mieć pogląd, jak wygląda sytuacja w Polsce, przeczytaj tę książkę.

Obecne czasy skłaniają nas do wielu refleksji. Nie wiemy, co czeka nas jutro. Nie możemy zaplanować za dużo. Dziś pracujemy, działamy, oby to się nie zmieniło. Oby jutro było przepiękne, normalne, jak to dawno temu zaśpiewał Tilt. Ja to jeszcze pamiętam 😀

Pozdrawiam, dużo zdrowia i wiary w lepsze jutro

Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: