Życie

Daria Zawiałow w Koszalinie!!!

Moje drugie spotkanie z Darią Zawiałow , energetyczne, mocne i ciekawe. Wiedziałam, że wybór jej repertuaru zapewni mi udany wieczór. Ostatnia sobota karnawału stała się dla mnie wieczorem z Darią. Jej energia udziela się publiczności. Miejsca nie było za dużo, sala raczej nie powinna przyjąć tylu osób, ale i tak było warto. Dla niej, jej radości, chęci do działania. Dowiedziałam się że pochodzi z Koszalina, choć fakt, nigdy nie zgłębiałam jej biografii, chyba już za duża jestem na takie drobiazgowe sprawdzanie. Oczywiście, jako dzieciak, zakochany w zespole De Mono, wiedziałam o nich wszystko i znałam wszystkie ich utwory, pamiętam koncert w kołobrzeskim amfiteatrze, na którym wyśpiewywałam wszystkie utwory, wpatrzona w Andrzeja Krzywego 😀 byłam bardzo wytrwała, nawet on musiał mnie zauważyć i zaprosił mnie na chwilę rozmowy po koncercie. Poważnie się zastanawiałam nad myciem uściśniętej przez niego ręki :DD

Wracając do tematu, bo się troszkę rozjechałam-Daria zaskoczyła mnie coverem Nirvany!!! Tak jak Kory w jej wydaniu się spodziewałam, tak Curt Cobain zabrzmiał inaczej i zaskakująco dobrze! Brawa na koniec trwały bez końca, ekipa chciała wciąż więcej. To naprawdę była dobra impreza. Pierwszy raz spotkałam Darię na żywo na zeszłorocznym Openerze, gdzie również pociągnęła tłumy, w tym oczywiście mnie. Dla mnie koncept otwartej przestrzeni jest zdecydowanie lepszy, nie martwię się wówczas wyjściami ewakuacyjnymi:D Tak, tak, każdy ma jakiegoś bzika.

dav

Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy!!!

Pozdrawiam,

Anka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: