Uncategorized

Ostatnie dni wakacji…

Wakacje uciekają zatrważająco szybko, a Blancia rośnie i uczy nas dziecięcej radości z życia 🙂
Waży już ponad 11 kg, stale przybywa na wadze. Uwielbia naszą plażę, mogłaby się na niej bawić bez końca. Staram się jednak dozować jej te chwile szaleństwa, bo i na plażę trzeba dojść ładny kawałek, a o stawy trzeba dbać 🙂 naczytałam się tylu wersji dotyczących obchodzenia się z goldenami dotyczącymi stawów, że powoli zaczynam wariować, co jest naprawdę dobre. Pozostaje jak zwykle umiar we wszystkim i złoty środek, który musimy sobie sami wypracować..
                                                                           ***

Dodatkowo, dzięki nadprogramowo powiększonej rodzinie, uczymu się opieki nad gryzoniami 🙂 Mimi i Stefan mają się dobrze, a Stefan dorobił się wielkiej na całą klatkę gałęzi z brzozy, która jest jego wielką radością- ciągle ją obgryza 🙂 choć gałęzie jabłoni smakowały mu bardziej, ale szybko zniknęły pod wpływem jego ząbków…
Pozdrawiamy serdecznie i życzymy miłego wieczoru 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: